piątek, 25 lipca 2014

Lektura na weekend

Historyczna pielęgnacja włosów

 Fot. źródło: Wikimedia.org http://goo.gl/zUcg9f

Mężczyźni i kobiety od setek lat pragnęli prezentować się jak najlepiej, a piękne włosy były dowodem dobrobytu i bogactwa. Zachowane zapiski pochodzące z Europy są pełne cudownych przepisów na każdą okazję. W średniowieczu, renesansie i baroku do pielęgnacji włosów stosowano głównie oleje roślinne i zioła, a czasem również składniki, które po latach okazały się szkodliwe dla zdrowia.

Do odżywiania włosów stosowano przede wszystkim wszelkie zioła, liście i kory gotowane w oleju. Zdarzały się również przepisy wykorzystujące kontrowersyjne dziś składniki – np. żywe jaszczurki i tłuszcze zwierzęce.

Setki lat temu też rozmyślano, jak przyspieszyć porost włosów! Stosowani prostą recepturę: “Weź liście wierzby i ugotuj je w oleju, następnie namaść miejsca, w których pragniesz mieć włosy – czy to na głowie, czy brodzie.”1. Taki płyn podobno gwarantował szybki wzrost włosów – mężczyźni mogli zapuszczać bujne brody, a kobiety piękne pukle.

Do przyspieszenia tempa wzrostu włosów używano również papki z chleba jęczmiennego, soli i tłuszczu niedźwiedzia. Stosowano również szmatki nasączone syropem z melasy i miodu. Aby pogrubić włosy stosowano mieszanki i wywary, na przykład taki bogaty płyn ziołowy:

Weź rzepik, korę wiązu, korzeń werbeny i korzeń wierzby, bylicę boże drzewko, wypalone i sproszkowane siemię lniane oraz korzenie trzciny. Gotuj te składniki w kozim mleku lub wodzie i przemywaj miejsca [w których mają rosnąć silne włosy], uprzednio je goląc.”2

W szczególności wychwalano bylicę boże drzewko – pisano o nim, że po wypaleniu, sproszkowaniu i wymieszaniu z olejem „przywracało owłosienie tam, gdzie go człowiekowi zabrakło”. Na wypadające włosy stosowano mieszankę aloesu i białego wina.

Nieobce ówczesnym kobietom było „poprawianie” koloru włosów. Aby nadać złoty odcień stosowano napar z łupki i kory orzecha włoskiego, mieszanki białego wina i miodu. Aby uzyskać rude odcienie wykorzystywano ostryż długi, rabarbar, korę berberysu, owoc granatu. Aby mikstury działały jak najskuteczniej, należało je starannie wczesywać we włosy siedząc na słońcu. Dla przyciemnienia włosów stosowano korę dębu, olej z orzecha włoskiego i galangal (roślinę podobną do imbiru).

Łatwo można zauważyć, że niektóre historyczne sposoby są stosowane również dziś – m.in. ziołowe maceraty. Stosujemy też rośliny, które już w tamtym czasie były uznawane za skuteczne, jak na przykład bylica boże drzewko, aloes i siemię lniane. Kiedyś samodzielnie trzeba było przygotować „cudowną mieszankę” na włosy, dziś stosujemy gotowe produkty pielęgnacyjne, często jednak bazujące na tych samych składnikach.

Czy znaliście przedstawione sposoby średniowiecznej (i nie tylko) pielęgnacji włosów? A może teraz macie ochotę któryś wypróbować na sobie?

1 Przepis pochodzi z książki „The English Housewife” (red. Michael R. Best)
2 Przepis pochodzi z ksiąg medycyny kobiecej „Trotula”



2 komentarze:

  1. Bardzo interesujące metody stosowano dawniej w pielęgnacji włosów. Ja stosuję czasem płukankę z kory dębu bądź rozmarynu, by przyciemnić włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może nie są to metody średniowieczne, ale na wzmocnienie włosów (cienkie i jasne) stosuję maskę z nafty kosmetycznej a na zakończenie mycia - płukankę z naparu rumiankowego i/lub nagietkowego.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszamy do komentowania naszych artykułów! Prosimy jednak zachować podstawowe zasady kultury! Życzymy miłej lektury :)