poniedziałek, 21 października 2013

Jak czytać składy kosmetyków przeciw wypadaniu włosów? - poradnik Helfy, cz.2/20

Jak czytać składy kosmetyków? 

Seria "Natura przeciw wypadaniu włosów." Poradnik Helfy.pl


Przy wyborze odpowiedniego kosmetyku bardzo ważne jest aby przeanalizować jego skład. Najlepsze i najskuteczniejsze preparaty to te stworzone na bazie naturalnych surowców. Dlatego warto wyrobić w sobie nawyk czytania etykiet na produktach, by dobierać kosmetyki odpowiednie dla naszych potrzeb.

Których wyciągów roślinnych warto szukać w kosmetykach? Poniżej prezentujemy wiedzę w pigułce o składnikach pomocnych w walce z wypadaniem włosów.
  • Kofeina (Caffeine) - sprawdza się szczególnie w przypadku męskiego łysienia. Dotlenia cebulki i pobudza włosy do wzrostu. Przedłuża fazę wzrostu włosa.
  • Papryczka chili (Capsicum frutescens extract) - poprawia krążenie krwi, wywołuje uczucie ciepła na skórze. Stymuluje wzrost włosów.
  • Cynamon (Cinnamomum zeylanicum extract, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil) - aktywizuje cebulki włosowe, rozgrzewa skórę.
  • Imbir lekarski (Zingiber Officinale Root Extract) - wzmacnia włosy, stymuluje je do wzrostu.
  • Eukaliptus (Organic Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Eucalyptus Extract) – nasila produkcję ceramidów w skórze. Wpływa korzystnie na cebulki i skórę głowy.
  • Miłorząb japoński (Ginkgo biloba extract) - wzmacnia i odżywia włosy, jest silnym antyoksydantem. Stymuluje syntezę kolagenu. Hamuje stany zapalne skóry.
  • Korzeń łopianu (Arctium Lappa, Arctium lappa oil extract, Arctium lappa extract) - zapobiega wypadaniu, łagodzi niektóre choroby skóry głowy, koi stany zapalne.
  • Kigelia afrykańska, zwana drzewem kiełbasianym (Kigelia africana extract) – łagodzi objawy łuszczycy i wyprysku alergicznego.
  • Pokrzywa zwyczajna (Urtica Dioica Extract, Oleum Urticae) - wzmacnia cebulki i pobudza je do wzrostu.
  • Szyszki chmielowe (Humulus Lupulus Extract) - działają łagodząco, ograniczają przetłuszczanie, wzmacniają cebulki.
  • Szałwia (Salvia sclarea extract, Oleum Salviae) - szałwia zapobiega wypadaniu i przedwczesnemu siwieniu włosów. Wygładza strukturę włosów.

Autor artykułu: Eve

7 komentarzy:

  1. Czytanie składów to bardzo ważna czynność podczas dokonywania zakupów. Jednak mimo iż zawsze patrze na skład czasem jeszcze zdarzy mi się kupić produkt, w którym znajdę coś czego wolała bym unikać...Co do składników wpływających korzystnie na porost włosów to o kilku nie wiedziałam. Zaciekawiło mnie działanie kawy! Stosowałam dotychczas sproszkowany imbir jako maskę na włosy i murze przyznać, że faktycznie włosy jak by zostały pobudzone do wzrostu! Chętnie wypróbuje tez inne składniki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie ciekawy artykuł !! Dotychczas stosowała kosmetyki jedynie z papryczkami pokrzywą o raz łopianem i zauważyłam pożądane działanie - dużo nowych "bejbików" :) Zaciekawiła mnie kawa - muszę poszukac jakiś kosmetyków z tym składnikiem. Mam w domu szałwię - może a najbliższym czasie przetestuję jakąś nową płukankę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie czytałam składów. Wydawało mi się, że ustalone przez producenta docelowe grupy, do których kierowane są kosmetyki są sprawdzone i gdy chcę np. ograniczyć przetłuszczanie szampon stworzony do tego sobie poradzi... Dopiero, gdy trafiłam na blogi i spojrzałam na mały druczek na etykietach zderzyłam się z rzeczywistością drogeryjną.Czytanie składów to jedna z moim zdaniem ważniejszych umiejętności przy świadomej pielęgnacji. Tylko wtedy jesteśmy w stanie dobrać kosmetyk do naszych preferencji, dowiedzieć się co nam służy, a co szkodzi :)
    Muszę w końcu przetestować imbir w pielęgnacji. Czytałam na wielu blogach, że się sprawdza. Może i u mnie zdziała cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za dzień, w którym nauczyłam się czytać składy :) Dzięki temu nie jestem już podatna na reklamy wielkich koncernów i mogę łatwo zweryfikować (przed zakupem), czy ich produkt ma szansę spełnić wielkie obietnice producenta. Często tańsze, mniej znane kosmetyki okazują się lepsze, niż te od wiodących marek, a ja nie muszę się o tym przekonywać na własnej skórze ;)
    Chciałabym kiedyś przygotować własną wcierkę na porost włosów. Na razie używam "kupnej", która ma w składzie m.in. wymienioną wyżej papryczkę chilli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie można zapominać, że nie tylko skład ma znaczenie, ale także stężenie i pochodzenie poszczególnych składników. Substancja, która w jednym produkcie nas nie zachwyca, w innym zestawieniu składników może okazać się świetna.
    Sama czytam składy od kilku lat i cieszy mnie, że staje się to coraz powszechniejsze. Wzrost świadomości konsumentów sprawia, że koncerny kosmetyczne nie mogą nami już tak łatwo manipulować i są rozliczani z tego co piszą na opakowaniach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pomocny wpis, bo właśnie zmagam się z wypadaniem włosów. Kiedyś przy tego typu problemie stosowałam drogeryjne kosmetyki, które niestety nie przynosiły efektów. Tym razem postanowiłam na naturalną pielęgnację i widzę dużą różnice. Problem znika szybciej, a by nadrobić ubytki włosów stosuje olejki z dodatkiem papryczki chilli, by pobudzić ich wzrost.
    Warto jednak zwracać uwagę, na którym miejscu w składzie znajdują się ważne dla naszych włosów substancje, gdyż odpowiada to jego stężeniu i możliwości zadziałania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już jakiś czas temu czytanie składów weszło mi w nawyk i dobrze na tym wychodzi moja skóra i włosy :) Jeżeli chodzi o wypadanie to u mnie sprawdził się najlepiej korzeń łopianu i szukam go w różnych produktach. Za to nigdy nie miałam do czynienia z kofeiną oraz eukaliptusem, więc chyba czas nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszamy do komentowania naszych artykułów! Prosimy jednak zachować podstawowe zasady kultury! Życzymy miłej lektury :)